Masz pytanie?

MOJE WŁASNE NIEZWYKŁE KAKAO (bogini na górze Olimp).

Piątek, 19.11.2021

Wczoraj wieczorem przy spokojnej, gitarowej muzyce plotłam sznureczki... Plotłam, plotłam i plotłam a kiedy już od plecenia ręce mdleć zaczęły, naszła mnie ochota na gorące kakao... ale nie na takie zwykłe kakao a na niezwykłe raczej... Rzepichowe.  Niewiele myśląc wlałam do garnka mleko owsiane, dodałam kakaowy pył, drewnianą łychą całość mieszałam, dopóki gotować się nie zaczęło, a na koniec gorącą, brązową ciecz zmiksowałam z bananami... W trakcie całego rytuału wymamrotałam kilka zaklęć: pierwsze w chwili, gdy część mleka, wykorzystując moją nieuwagę, postanowiła zdezerterować z garnka; drugie, kiedy w pośpiechu zasypałam pół kuchennej podłogi kakaowym proszkiem....i kilka innych, dla towarzystwa.

Kiedy ogarnęłam nieporządek nadszedł czas na degustację. Pierwszy łyk... cud, miód, malina!!!... Ta słodka, kakaowa pianka w "jamochłonie" ...mmmm... niebo w gębie!!!

Na co dzień zdjęć tego, co uda mi się upichcić, nie robię i tym bardziej się nimi nie chwalę, bo zazwyczaj przypomina to numer dwa "przekarmionego" Tajfunka. Tym razem musiałam, bo wyglądało obłędnie i uwierzcie mi, tak też smakowało..... Więc oto tam (na zdjęciach aż dwóch ;)) moje własne, bananowe KAKA"ł"O.

Z kubkiem gorącego nektaru, niczym bogini na górze Olimp,  usiadłam w wiszącym fotelu, twarzą do kominkowego ognia. Czując się nieziemsko, siorbiąc łyk za łykiem, delektując się smakiem MOJEGO własnego KAKAO ;), pomyślałam sobie, że to ten moment, kiedy powinnam zacząć być konsekwentna i... zdecydowałam, że odpuszczam instagrama tak samo, jak odpuściłam fb (choć tym razem konta nie likwiduję z szacunku do tych, którzy tam są).

Decydując się na instagramowe konto myślałam, że będzie to jakiś kompromis, że dam radę, bo jestem to winna osobom, które ze mną zostały. Dziś jednak wiem, że ci, którzy przy mnie wytrwali, zaglądają tu dość często i wcale nie muszę im przypominać o istnieniu Rzepichowego świata.

Natomiast ja już kompletnie nie mam serca do portali społecznościowych, już tego nie czuję,  nie rozumiem, nie mam potrzeby, a najbardziej brakuje mi chęci. Nie widzę żadnego sensu w powielaniu treści, które zamieszczam tutaj... bo... to tutaj właśnie i tylko tutaj, jest moja przestrzeń - ten Rzepichowy ciepły i bezpieczny świat, który zaczęłam tworzyć kilkanaście lat temu Pasjadorką będąc. Rozwijałam go w sobie powolutku, aż zapuścił we mnie korzenie tak mocno, że odciąć ich nie mogę, bo jeśli to zrobię, zwyczajnie zniknę. Pielęgnuję go więc i pielęgnować będę, a wejść do niego może każdy, bez wyjątku, jeśli tylko znajdzie do nich drzwi. Jestem pewna, że jakiś życiowy algorytm niejednego pielgrzyma tu zaprowadzi, a ci, którym ten świat się spodoba, będą tu z przyjemnością wracać. Wiem, że takich pielgrzymów jest co najmniej kilku - istot, dobrych dusz - które nie potrzebują przewodnika, by odnaleźć drzwi do Rzepichowego świata :). Ludzi, którzy nie przybywają tu dlatego, że jestem jakąś wielce popularną, znaną i lubianą personą a zwyczajnie dlatego, że lubią bądź akceptują to moje niepoważne, odrobinę infantylne i naiwne podejście do życia a to, co tworzę wywołuje w nich ciepłe uczucia...

To dla Was tutaj jestem - ja i moje twory. Od dziś o wszystkich nowościach i wydarzeniach uprzedzać będę na blogu. Być może, od czasu do czasu, uda nam się zmontować, jakiś ciekawy film, specjalnie dla Was. Może w końcu zagram Wam na gitarze albo wystukam na bębnie kilka fajnych rytmów... albo też pokażę Wam, jak świat wygląda z lotu ptaka, bo nie ukrywam, że marzę, by tymi widokami podzielić się z Wami :)

Kto wie, co tutaj jeszcze się wydarzy ;)

A dziś wspomniane już wyżej MOJE KAKAO i trzy maleństwa... Jak myślicie, co z nich powstanie? Nie będą to na pewno kolczyki.

Poza tym sznureczki plotą się do wilków, lisów, kruka, kota i ćmy. Będą też szpile i jadeitowy smok bez jadeitu ;) No i jest plan na nową opowieść, lecz o tym, kiedy ona powstanie, zadecyduje pogoda.

Ściskam i za Wasze oddanie Rzepichowemu światu dziękuję ♥♥♥

 

 

 

  • Rzepichowe kakao
    Rzepichowe kakao
  • Zdrowe, smaczne, bez curku
    Zdrowe, smaczne, bez curku
  • Maleńkie ćmy rzeźbione z drewna
    Maleńkie ćmy rzeźbione z drewna
Facebook